TRIXO - 2
(aktualizacja - 2002-05-05)

 

Tutaj seria zdjęć statycznych mojego sztywnego trójkołowca. Planowałem sesję plenerową,
ale pogoda zrobiła się burzowa i całe popołudnie lało z małymi przerwami. Dlatego zdjęcia
są tylko z piwnicy.

Widok ogólny - fotelik do dnia dzisiejszego nie doczekał się oklejenia pianką. Przy krótkich jazdach (max 5 km) do tej pory nie
dał się we znaki. Nawet śruby mocujące mimo, że wystają,
to są w punktach neutralnych i po prostu ich nie czuć.
I jeszcze raz - tym razem bardziej z tyłu. 
Widać prowadzenie łańcucha dołem przez rurkę z PCV
wykorzystywaną w instalacjach wodnych.
Widok z przodu
Belka zawieszenia przedniego.
Widać także zacisk do regulacji oddalenia suportu na głównej
rurze ramy.
Ta sama belka ale w widoku z góry. Widoczny drążek łączący
obie zwrotnice.
I jeszcze raz - tym razem w skręcie. 
Widać efekt kompensacji Ackermana 
(lewe koło bardziej skręcone)
Tylna część ramy - bagażnik pasował od starego MTB
A że miał mocowanie do lampki więc go założyłem.
Tutaj widać rurkę wzmacniającą ukrytą pod fotelikiem.
Piasta jednostronna.
Tutaj w nowej wersji - już hartowana
(nie piszczy przy hamowaniu)
I przycisk wypinacza jest zintegrowany z osią.
A tutaj widok na kompletny układ - koło, zwrotnica i drążek sterujący wraz z dźwignią hamulca i manetką przerzutek.
Samo koło przednie - 36 szprych na 4 krzyże.
A na nim opona Dębicy z odblaskami na rantach.
Widok z tyłu - widać lampkę tylną (migającą)
A tutaj najlepiej widać moją największą porażkę związaną z budową tego roweru - ten szary pręt mocowany obejmami do ramy to wzmocnienie niezbędne do utrzymania sztywności konstrukcji.