2002-10-27 - Wystawa rowerów poziomych w Krakowie

W Krakowie odbyła się po raz kolejny wystawa rowerów poziomych organizowana w Nowohuckim Centrum Kultury (NCK). I tym razem w końcu odbyła się ona także z moim (i oczywiście Trixo) udziałem. Byłem przez wiele często całkiem obcych osób mobilizowany do ukończenia roweru i stawienia się tam. No i tak też się stało. Było wesoło i ciekawie, a rower przeszedł takie katusze, że pewnie wytrzyma wiele ;). Generalnie poza Kamilem (który na Trixo uczył się jeździć rok temu) nikt nie dał rady bezproblemowo przejechać się na mojej konstrukcji. I to jest teraz dla mnie tematem nr 1 - uproszczenie nauki jazdy tak by każdy mógł wsiąść i pojechać.
Całość imprezy odbyła się na parterze budynku na dużej sali z możliwością wjazdu rowerem z poziomu gruntu bez zbędnej wędrówki po schodach
Kolega Jurek z Krakowa. Koniecznie chciał zdjęcie na Trixo. Więc ma :)
Po rowerze poznaję że to dzieło Bartosza "Franca" - jednak nie miałem możliwości spotkania się z właścicielem - gdzieś uciekł zaraz na początku imprezy.
Wersja "dziecięca" - a w tle poliwęglanowe owiewki
Rower który należałoby wykorzystać do kręcenia filmików z ukrytej kamery. Stawiamy go nieprzypietego pod marketem i filmujemy scenę kradzieży. Sedno sprawy w tym, że jak kierownica skręca w lewo - koło kręci się w przeciwną stronę.

Na tym sie nie da jechać! :)

Rama węglowa wyrobu Kamila z Krakowa. Muszę przyznać że w stosunku do jego poprzednich wyrobów to znaczny skok wyglądowo - jakościowy.
Dla przykładu - jeden z detali ramy
A tutaj tylna część ramy
Dla kontrastu - coś w włókna szklanego.
Owiewka na konstrukcji metalowej
Trójkołowiec składany (mieści się w Cinquecento) Jurka z Krakowa. Wykonał go Kamil.
Wszystkie trójkołowce jakie były na wystawie ;)
Jurek na swojej maszynie
Jednak nie tylko ludziom rowery się podobały
Jeden z parki "potężnych bliźniąt" z Pszczyny.
Rowery te były identycznymi konstrukcjami - różnice były tylko w osprzęcie
bardzo ładna rama autorstwa (o ile nie pokręciłem) Jarka z Warszawy.
Tylne zawieszenie było rozwiązane bardzo nietypowo - na prętach z włókna szklanego.
Demonstracja układu autorstwa Jurka - miałby on sterować silnikiem krokowym napędzającym przekładnię pochylająca Trixo. Pochylanie działoby się całkiem automatycznie  - rower dążyłby do przeciwstawienia się sile odśrodkowej.

Pewnie ten projekt będzie rozwijany.

Maskotka wystawy - 80kg maleństwo i straszny pieszczoszek :)