ŁOŻYSKA ZAWIESZENIA
(aktualizacja  2003 - 10 - 21)

Całe zawieszenie na początku chciałem zrobić na łożyskach igiełkowych - nieduże, a mogą przenosić spore siły. Jednak ich cena na razie mnie wyleczyła i wykorzystam je dopiero w wersji docelowej aluminiowej, ale i to chyba za jakiś czas.
Póki co wykorzystałem do łożyskowania tuleje z brązu technicznego.  Są dość trwałe i proste do wykonania. A przy dokładnym dopasowaniu i porządnym nasmarowaniu pracują bardzo dobrze. Piszę to mając za sobą cały sezon eksploatacji roweru - 1500 km - przy rozbiórce obejrzałem je szczególnie dokładnie by sprawdzić czy wszystko jest w porządku. I mimo, że pozbawione są jakichkolwiek uszczelnień, nie ma na nich oznak zużycia, luzy są bez zmian, smaru także nie ubyło.

Tuleje przednie pierwotnie miały długość 15 mm, jednak już przy montażu okazało się, że sama powłoka farby wymusiła ich przetoczenie o 0,2 mm. Po prostu nie mieściły się w uchwytach ramy. Tutaj wymiary podane są już po poprawce.

 

Tuleje tylne niewiele sie różnią, są po prostu dłuższe i mają grubsze osie obrotu.

 

Widok na gotowe wytoczone elementy:

 

 

A całość po złożeniu tak wygląda w rowerze:

 

 

Tuleje po ściśnięciu śrubami stają się nieruchome względem ramy. Natomiast wahacze poruszają się ślizgowo po zewnętrznej powierzchni ściśniętych tulei. Całość działa cicho i sprawnie.