WAHACZE PRZEDNIE DOLNE
(aktualizacja  2003 - 11 -07)

To już konstrukcja znacznie trudniejsza do wykonania ze względu na jej budowę przestrzenną. Potrzebny tak jak poprzednio jest profil kwadratowy 20 mm, pręt kwadratowy 20 mm - tutaj ciężej jest go zastąpić okrągłym, rurka 20 mm o ściance 2 mm i płaskownik 20 mm.

Rozpoczniemy od stworzenia konstrukcji podobnej do wahaczy górnych, ale  jednak trochę bardziej skomplikowanej.

 

 

Tuleje łożyskujące mają tak jak w wahaczach górnych po 26 mm. Element mocujący zwrotnicę jest dokładnie rozrysowany na rysunku poniżej. Przy odrobinie chęci i posiadaniu gwintownika M12 można go wykonać bez pomocy tokarza.

 

 

Ważne jest aby oś przechodząca przez nagwintowane otwory w końcówkach wahaczy była idealnie prostopadła do osi przechodzących przez otwory w tulejach łożyskujących. 

Łączenie spawaniem ma jedną dużą wadę. Spoiwo stygnąc "ściąga" i powoduje niewielkie odkształcenia elementów spawanych. U mnie spawy dość mocno (ok 8 mm) zwęziły odległość pomiędzy tulejami łożyskującymi. Konieczne stało się wstawienie elementu rozpierającego z cienkiej rurki w obydwu wahaczach (oznaczone na czerwono na górnym rysunku). Bez niego tuleje łożyskujące nie chciały trafić w przeznaczone dla nich miejsca w ramie roweru.

Następnym krokiem jest wykonanie z płaskownika ucha trzymającego amortyzator. Moje amortyzatory mają końcówki o szerokości tulei 20 mm. Gdyby były inne to oczywiście trzeba zmienić szerokość ucha. Proponuje od razu wykonać 3 sztuki - 2 dla wahaczy przednich i 1 do wahacza tylnego.

 

 

Następnie z profilu kwadratowego wykonujemy element taki jak na rysunku poniżej.
Część zaznaczona linią przerywaną usuwamy i zaginamy pozostały wąs z blachy
do reszty profilu. Potem należy go przyspawać.

 

Na drugim końcu spawamy uchwyt do amortyzatora. I cały taki element mocujemy na jakimś stojaku tak aby położenie osi amortyzatora znalazło się dokładnie według rysunku.

 

 

Ja stelaż do spawania wykonałem po prostu z kawałka blatu i kilku dokładnie przyciętych klocków drewnianych. Gdy już przyspawamy element do reszty konstrukcji wahacza pozostają jeszcze do wykonania poprzeczki ukośne usztywniające jego konstrukcję jak na rysunku.

 

 

Po spawaniu okazało się, że kostrucja uległa niedużemu odkształceniu - spawy ja pościągały i odległości między tulejami zawieszenia zmniejszyły się po kilka mm. Rozwiązałem to w sposób najbardziej toporny - wstawiłem i wspawałem rozpórki z rurki stalowej pomiędzy ramiona wahacza zakończone tulejami

I mamy gotowe wahacze zawieszenia przedniego.

 


TRIXO 1.1

 

Przy odchudaniu i poprawianiu roweru przyszedła czas by coś zrobić z wahaczami dolnymi. Tutaj widać kompletny wahacz z nieszczęsnymi rurkami rozpierającymi. Jeszcze przed wycięciem rozpórki dociąłem sobie kawałek rurki o długości takiej, że idealnie mieściła się pomiędzy tulejami zaieszenia - to taki szablon potrzebny później.

 

 

Po wycięciu poprzeczki - na dolnym zamieniu widać jeszcze jej pozostałości - góra już wyszlifowana.

 

 

A taka była różnica w rozstawie tulei po wycięciu rozpórki - ta rurka która trzymam w ręce to właśnie szablon przygotowany wcześniej.

 

 

No to eksperyment rusza - wahacz zapięty w imadle i palnikiem gazowym rozgrzewam do czerwoności drugie ramię po czym przy pomocy grubej rurki założonej na koniec ramienia rozginam całość tak by szablon mieścił się bez problemów. Poszło to zadziwiająco łatwo.

 

 

Po ostygnięciu jeszcze raz skontrolowałem poprawność roboty.

 

 

I na koniec zeszlifowałem pozostałości będące ostatnią pamiątką po tej niefortunnej rozpórce.